Dziedzictwo- C.J. Daugherty (II część)
Tytuł: Dziedzictwo
Oryginalny tytuł: Night School: Legacy
Autor: C.J. Daugherty
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 440
Gatunek: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 9/11
Druga część okazała się nawet lepsza od poprzedniej. Autorka skupiła się bardziej na bohaterach i dopracowała ich prawie do perfekcji (prawie).
Wyjaśniło się także wiele tajemnic z pierwszej części i udało nam się poznać tych tajemniczych ważniaków. Choćby Raja Patela, którego niezmiernie polubiłam. Został przedstawiony jako twardy człowiek z zasadami, a jednocześnie kochany ojciec, dbający o swoją rodzinę, a także Allie. Mam wrażenie, że od niego i jego żony dziewczyna dostała więcej miłości niż od swoich rodziców. Do tej pory nie rozumiem wątku z rodzicami Allie i ich zachowania.
Lekko rozczarowałam się postacią Cartera w tej części. Mam wrażenie, że autorka po prostu musiała zepsuć jego związek z Allie, więc zmieniła jego charakter i stosunek do głównej bohaterki. Co do Sylvaina nadal mam mieszane uczucia i nie potrafię go polubić. Uważam, że wokół jego postaci jest zbyt wiele niejasności i tajemnic, które może rozwiążą się w następnych częściach.
W tej części taj jak i w poprzedniej, końcówka jest fantastyczna. Przez całą książkę budowane było napięcie, aby na koniec mogło wybuchnąć. Mogę was zapewnić, że końcówka wbije was w fotele.
Z czystym sumieniem polecam wam kolejną część z serii "Wybrani". Jest ona jeszcze lepsza od poprzedniej i już zacieram ręce na kolejną.
Jestem bardzo ciekawa po której stronie jesteście po przeczytaniu tych dwóch części: Carter czy Sylvain?
Wasza
J.S.
Oryginalny tytuł: Night School: Legacy
Autor: C.J. Daugherty
Rok wydania: 2013
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 440
Gatunek: literatura młodzieżowa
Moja ocena: 9/11

Allie jest zmuszona skrócić swoje wakacje i szybciej wrócić do Akademii. Wraca do swojego normalnego życia, przyjaciół i Cartera. W końcu poznaje też prawdę o sobie i swojej rodzinie. Jednak wciąż dręczy ją sprawa z Christopher'em. Dla swojego bezpieczeństwa zostaje przyjęta do Nocnej Szkoły, aby nauczyć się bronić i walczyć. Od tego czasu wszystko się zmienia, a Allie wpada w wir kłamstw i rani swoich najbliższych.
***
Jedna sroczka smutek wróży
Dwie radości pełne dni
Trzy to dziewczę urodziwe
Cztery - chłopiec Ci się śni
Pięć da srebra cały dzbanek
Sześć przyniesie złota moc
Siedem tajemnicę kryje
w najstraszniejszą ciemną noc.
***Po Dziedzictwo chciałam sięgnąć od razu po przeczytaniu poprzedniej części, jednak postanowiłam podejść do tego na spokojnie i zrobić sobie krótką przerwę. Obawiałam się, że kolejne książki będą coraz gorsze, jak to często bywa przy takich seriach. Nie w tym przypadku, kochani.
Druga część okazała się nawet lepsza od poprzedniej. Autorka skupiła się bardziej na bohaterach i dopracowała ich prawie do perfekcji (prawie).
Wyjaśniło się także wiele tajemnic z pierwszej części i udało nam się poznać tych tajemniczych ważniaków. Choćby Raja Patela, którego niezmiernie polubiłam. Został przedstawiony jako twardy człowiek z zasadami, a jednocześnie kochany ojciec, dbający o swoją rodzinę, a także Allie. Mam wrażenie, że od niego i jego żony dziewczyna dostała więcej miłości niż od swoich rodziców. Do tej pory nie rozumiem wątku z rodzicami Allie i ich zachowania.
Lekko rozczarowałam się postacią Cartera w tej części. Mam wrażenie, że autorka po prostu musiała zepsuć jego związek z Allie, więc zmieniła jego charakter i stosunek do głównej bohaterki. Co do Sylvaina nadal mam mieszane uczucia i nie potrafię go polubić. Uważam, że wokół jego postaci jest zbyt wiele niejasności i tajemnic, które może rozwiążą się w następnych częściach.
W tej części taj jak i w poprzedniej, końcówka jest fantastyczna. Przez całą książkę budowane było napięcie, aby na koniec mogło wybuchnąć. Mogę was zapewnić, że końcówka wbije was w fotele.
Z czystym sumieniem polecam wam kolejną część z serii "Wybrani". Jest ona jeszcze lepsza od poprzedniej i już zacieram ręce na kolejną.
Jestem bardzo ciekawa po której stronie jesteście po przeczytaniu tych dwóch części: Carter czy Sylvain?
Wasza
J.S.
Komentarze
Prześlij komentarz